Reklama
Jarosław Usciński

autorJarosław Uściński

Słów kilka o - konserwatyzmie i zasadach

data dodania: | data edycji:

Słów kilka o - konserwatyzmie i zasadach.

Mamy czasy w których moda na ubiór pozawala każdemu z nas czuć się dobrze i modnie. Modnie bo lata 80-te, 90-te i współczesność wymieszały się mocno. Podobnie jest w kuchni. tradycja, fusion - niby dwa bieguny odpychające się i nie pasujące do siebie. Umiejętne łączenie tego co najlepsze w kuchni powoduje że niemal wszystko może w ramach kontrastów stworzyć harmonię.

   


Przykłady - jasne - ryby i grzyby. curry i kasza gryczana. imbir i pasztet kielecki. czekolada i sól czy ostre papryczki. kawa jako marynaty do drobiu. To nie jest zabawa zarezerwowana wyłącznie dla kucharzy. Każdy kto lubi jeść dobrze i cieszy go czas spędzany w kuchni docenia różnorodność i jakość.

 

Cała zabawa w połączenia ma sens wtedy gdy kucharz pozna abecadło smaku surowców i wszystkiego co bierze udział w naszej diecie. Oczywiście w parze z podstawową wiedza na temat ich wpływu na nasze organizmy. Wszak kolejność jest nieubłagana. Najpierw jemy a potem bywa że lądujemy w rękach lekarzy. Kucharz o ile chce tworzyć dzieła sztuki musi uczyć się stale. niezależnie ile ma lat nie może powiedzieć o sobie że wie wszystko. to dlatego kocham to zajęcie. Z zasady wpycham do "dzioba" wszystko co uchodzi za jadalne a nie znalazło się w mojej bazie danych smaków. Poznawanie, odkrywanie, ustawiczne poszukiwanie nieznanego jest domeną tej części kucharzy którzy chcą zaskakiwać swoich odbiorców. To fantastyczne zajęcie porównywalne tylko z artystami pędzla. jednak oni mogą tylko zaskoczyć nasze dwa zmysły - oko i uczucia. Kucharz może znacznie więcej - wzrok, powonienie, smak, dotyk a finalnie wywołać uczucia euforii i radości. Świetnie jeśli pobudzi także u odbiorcy chęć ponownego kosztowania jego dzieł. Niech więc moda na gotowanie nie ogranicza się tylko do masowego otwierania knajpek, barów czy fast foodów. niech też uczy wszystkie strony - producentów, kucharzy i odbiorców - uczy czego? a no oczekiwania najlepszego. Chciejcie pracować zdrowym mięsem, warzywami nie pędzonymi na potrzeby potężnych firm czy rybami jeśli nawet hodowanymi to w możliwie cywilizowany sposób. Większość z nas robi codzienne zakupy. ja z żoną o ile się nie umawiamy czynimy niemal bliźniacze zakupy. zakładam więc że to nie tylko my. Na szczęście lubimy eksperymentować. Podobnie w restauracji. Nagle obserwując stragan widzę marchew nie z porem ale sezamem czy śliwkami - czasem błąd ale częściej świetne odkrycie którym później dzielę się z Wami. Moda na kuchnię i gotowanie musi pozostawić ślad w postaci nowych dobrych przyzwyczajeń. W postaci podstawowej wiedzy o codziennym odżywianiu. Jasnym jest że tylko region i sezon jest naszym codziennym magazynem produktów. każda ingerencja w ten od milionów lat istniejący układ powoduje że mamy kłopot. Cywilizacyjne choroby to nie tylko zawał czy cukrzyca. Wielki Boom nowotworów to także tego wynik. Szukajmy więc za wszelką cenę produktów najmniej przetworzonych. Nie stoi to oczywiście w zgodzie z celami producentów. reklamy zalewają nas masą zupek, gotowców i magicznych dań których zastosowanie pozwoli nam zaoszczędzić czas. to główny pretekst jakiego używamy czyniąc słoikowo proszkowe zakupy. Tym czasem osiągnięcie podstawowej wiedzy pozwoli nam być kreatywnymi. Kawałek ryby, ciut warzyw i 20 minut daje pyszną zupę. Podobnie jest z daniami na pozór trudnymi. Właśnie dlatego postanowiłem przybliżyć Wam kontry na złe jadło. których składniki zastąpią to czego nie dostarcza nam proch. Kolagen, prawdziwe witaminy i minerały. Pomyślcie ile można zaoszczędzić nie łykając suplementów lecz wspierając się hodowanymi produktami. Hodowanymi nie zaś produkowanymi.  


 

Cyklicznie i z uporem maniaka będę przedstawiał Wam tzw. Fast Food ale w wersji normalnej. Łatwy do samodzielnego przygotowania. Odkrywczy i prosty w formie. Teraz kilka haseł:

Curry i kasz gryczana

Indyk i czekolada

Jogurt, bazylia, ananas

Cynamon i jałowiec

To tylko hasła, ale ich rozwinięcie ośmieli Was i pomoże cieszyć się kuchnią. Wielu z Was odkryje że siedzenie na kompie to strata czasu i gdy padnie hasło - kolacja - popędzicie do kuchni na miłe kilkadziesiąt minut zabawy, odkryć i konwersacji z bliskimi.

Smacznych wakacji
Jarek

Komentarze